Jacht już na wodzie.

Ostatnie dni przed wodowaniem to głównie prace przy kilu.
Nie był on wcześniej zadawalająco gładki.

Dlatego doprowadzenie go do właściwego wyglądu wymagało sporo pracy.
Artur i Jurek na zmianę szlifowali kil.
Potem było szpachlowanie i malowanie farbą podkładową.
A finalny kolor i powierzchnia to sprayowanie farbą przez Neill’a.
Efekt: “shark style”
Teraz będziemy pruć każdą falę 😉

 

Facebook
Facebook
YouTube